Zamek w Rabsztynie

Historia

Początki założenia obronnego na wzgórzu Rabsztyn trudno obecnie ustalić z powodu ubóstwa materiałów źródłowych oraz nie przeprowadzenia kompleksowych badań archeologicznych ruin. Najprawdopodobniej pierwsze drewniane umocnienia na szczycie niedostępnego, wapiennego ostańca powstały już w XIII wieku z inicjatywy rodu Toporczyków z Morawicy. Informacja o związku tego rodu z Rabsztynem pojawia się w wydanym w 1543 roku „Opisie włości Pomorzańskich” Seweryna Bonera. Natomiast B. Paprocki w swoim „Herbarzu” z 1584 roku wspomina, że protoplasta tego rodu – Nawoj z Morawicy jeszcze przed lokacją Tenczyna w 1318 roku podpisywał się „de Rabstyn”. Kto i kiedy dokładnie wzniósł murowany zamek dokładnie nie wiadomo. Niektórzy badacze sądzą, że był to król Kazimierz Wielki. Jednak ani Długosz ani Janko z Czarnkowa nie wymieniają Rabsztyna wśród zamków ufundowanych przez tego władcę. Natomiast Kronika Katedralna Krakowska wspomina o castrum Hilcus (zamek Olkusz). O tej warowni milczą wszystkie inne źródła z XIV i XV wieku. Niektórzy badacze skłonni byli identyfikować zamek Olkusz jako pobliski zamek Rabsztyn. Jednak i ta teoria musi ulec zweryfikowaniu wobec najnowszych odkryć. W 2001 roku odkryto w Olkuszu relikty zamku. Ich przebadanie jak i wykopaliska prowadzone obecnie (2003 r.) w Rabsztynie powinny rzuć trochę światła na dzieje tych dwóch tajemniczych warowni.

Na dzień dzisiejszy możemy przyjąć, że murowany zamek rabsztyński mógł powstać w dobie panowania Kazimierza Wielkiego. Przemawia za tym analiza jego architektury (bardzo podobna do innych zamków jurajskich) jak i niemieckojęzyczna forma nazwy Rabstein czyli Krucza Skała (dla porównania Olsztyn pochodzi od Holstein).

Pierwsze wiarygodne pisemne wiadomości o zamku pochodzą dopiero z końca XIV wieku. W dokumentach z 1396 roku pojawia się wzmianka o kapelanie zamkowej kaplicy a w dwa lata później zanotowano, bliżej nieznanego, Iwa z Rabsztyna. Z analizy materiałów źródłowych wynika, że warownia była wówczas w zastawie 1000 grzywien u wojewody krakowskiego Spytka z Melsztyna.

Średniowieczny zamek rabsztyński był niewielką budowlą wzniesioną na szczycie praktycznie niedostępnej skały. Jego główny element stanowił czterokondygnacyjny, cylindryczny donżon. Do wieży przyległą niewielki budynek mieszkalny. Całość otoczono nieregularnym obwodem murów biegnącym po krawędzi skały. Jako budulca użyto miejscowego kamienia wapiennego, który gdzieniegdzie uzupełniono cegłą. Od strony południowej do zamkowej skały przylegało niewielkie podzamcze.

W 1399 roku Spytek poległ w bitwie z Tatarami pod Worsklą i prawo do zamku rabsztyńskiego w raz z przyległymi wsiami otrzymuje wdowa po nim, Elżbieta Melsztyńska. W 1403 roku król Władysław Jagiełło wyraził zgodę na wykup przez podstolego krakowskiego, Piotra Szafrańca królewszczyzny rabsztyńskiej z rąk Melsztyńskich za 1100 grzywien. Nie wiemy czy do transakcji ostatecznie doszło, a jeżeli tak to zamek w rękach Szafrańców pozostawał bardzo krótko, gdyż w pierwszym ćwierćwieczu XV wieku Rabsztyn pozostaje we władaniu syna Elżbiety, Jana. Po jego śmierci w 1431 roku na mocy wyroku królewskiego zamek zostaje odebrany wdowie po Janie, Annie i przekazany (jako wieczysta dzierżawa) w ręce brata zmarłego, Spytka z Melsztyna, kasztelana bieckiego, jako opiekuna małoletniej córki Jana, Jadwigi. W 1439 roku Spytek, przywódca prohusyckiego stronnictwa poległ w bitwie pod Grotnikami z wojskami królewskim. Za udział w buncie Melsztyńscy zostali pozbawieni szlachectwa a ich dobra uległy konfiskacie. Jak się przypuszcza od tego momentu Rabsztyn zaczął stanowić starostwo niegrodowe. Już w 1441 roku rodzinę przywrócono do łask a na wiecu sądowym, który odbył się 2 października tegoż roku w Krakowie, wspomniana już tutaj bratanica Spytka, Jadwiga zeznała publicznie, że Jan Oleśnicki wraz z synem Zbigniewem zwrócili jej zamek Rabsztyn i miasto Książ Wielki. Jednocześnie Jadwiga unieważniła wszelkie wcześniejsze umowy pomiędzy Oleśnickimi a jej stryjem Spytkiem.

Jeszcze w tym samym roku Jadwiga Melsztyńska wyszła za mąż za Andrzeja Tęczyńskiego i jako posag wniosła mu wspomniane wyżej włości – Andrzej otrzymał tytuł starosty rabsztyńskiego. W 1442 roku król Władysław Warneńczyk zawarł umowę z Tęczyńskim nakazującą mu „pod kontrolą i potwierdzeniem rachunków przez rajców olkuskich” naprawę i modernizację zamkowych umocnień. Wprawdzie remont zamków królewskich należał do monarchy ale wobec notorycznej pustki w skarbcu, ten skandal zazwyczaj ten obowiązek na dzierżawcę, którego zapisy na zamku w ten sposób rosły i dzierżawa przedłużała się w nieskończoność. Z warunków umowy Andrzej wywiązał się w roku następnym, być może wówczas to powstała ceglana nadbudowa wieży.

Po tragicznej śmierci Andrzeja Tęczyńskiego w 1461 roku – zatarg z krakowskim płatnerzem (patrz opis zamku Tenczyn) w 1462 urząd przejął jego syn, Jan. Wkrótce też przybrał nazwisko Rabsztyński. Wraz ze śmiercią syna Jana, Andrzeja Rabsztyńskiego (1509 rok) wygasła rabsztyńska linia Toporczyków i zamek na krótko powraca w ręce królewskie.

Jednak jeszcze w tym samym roku król Zygmunt Stary zastawia Rabsztyn Spytkowi z Jarosławia za sumę 2000 florenów. Kolejnym dzierżawcą zamku zostaje w 1511 roku skarbnik królewski, Andrzej z Kościelca (zastaw 4000 florenów). W 1515 roku starostwo rabsztyńskie na prawie 80 lat otrzymują Bonerowie. Władający Rabsztynem w latach 1523-1549 Seweryn Boner z Balic, właściciel pobliskiego Ojcowa i Ogrodzieńca należał do najbogatszych magnatów małopolskich.

W 1556 roku na zamku gościł Jan Łaski, jeden z duchowych przywódców polskich innowierców, jedna z barwniejszych postaci polskiego renesansu.

Najdonioślejsze wydarzenie militarne w dziejach Rabsztyna miało miejsce w 1587 roku. W czasie walk o tron polski pomiędzy królewiczem szwedzkim Zygmuntem Wazą a arcyksięciem austriackim Maksymilianem Habsburgiem nieliczna załoga zamkowa dowodzona przez pułkownika kozackiego Gabriela Hołubka wspólnie z górnikami olkuskimi rozbiła rozbiła w zasadzce 350-osobowy oddział wojsk śląskich idących na pomoc arcyksięciu oblegającemu Kraków.

W 1592 roku umiera nieposidający męskich potomków Seweryn Boner, cały jego majątek w tym i Rabsztyn przychodzi w ręce rodu Firlejów i ich spadkobierców.

Na początku XVII wieku starostwo rabsztyńskie piastowali po sobie dwaj magnaci, którzy pełnili urząd marszałka wielkiego koronnego Zygmunt Myszkowski (1603-1615) oraz Mikołaj Wolski (1616-1630). I to właśnie im należy przypisać wzniesienie na zamku dolnym dużego nieobronnego, późnorenesansowego pałacu.

Była to budowla składająca się z trzech dwukondygnacyjnych skrzydeł mieszkalnych, zamykających dziedziniec z trzech stron. Z czwartej strony, od zachodu znajdował się pierwotny dziedziniec dawnego podzamcza zamku górnego. Wjazd do zamku wiódł od północy przez most na filarach i wieżę bramną.

Niestety dawna warownia bardzo szybko podzieliła los większości polskich zamków. W 1657 roku, będąca w rękach kanclerza wielkiego koronnego, Stefana Korycińskiego, po słabej obronie została zdobyta i wkrótce spalona przez wojska szwedzkie. Od tego czasu zamek przestał pełnić funkcje reprezentacyjne popadając w coraz większą ruinę. Proces tej destrukcji dokumentują kolejne lustracje. W 1665 roku lustratorzy opisali stan zamku po zniszczeniach potopu: „Zamek na skale przyrodzoney compectitur latifundium nie małe, który od Szwedów na ustępowaniu spalony jest. Propugnacula pierwsze od mostow, które są dwa, wały staroświeckie sypane z fosami sutemi do bramy wiezdney, która tylko jedna jest. Na niey mieszkanie z izbą jedną, gdzie pan podstarości mieszka, ta tylko nie zgorzała, tylkp wschdy, które JMPani kanclerzyna naprawić kazała. W tejże bramie na dole piekarnia mała. Pokoje po obu stronach kosztowne, ale w ruinę poszły. Aby jednak i same mury przepalone per tempestates cali do końca nie padły, JMPani kanclerzyna koronna kosztem swym jedną stronę balkami i kozłami opatrzywszy, gontami pobić kazała, i na drugą stronę belki kosztem swym także zanieść rozkazała, wiązanie postawić i gontami pobić deklarowała się. Lecz do restauracyjej tak jako było, kosztu niemało potrzeba. Trzecia strona naiwiększa, ktorą nieboszczyk pan Myszkowski Marszałek Wielki Koronny z gruntu wymurował, o 40 circiter plus minus pokojach, ta iako tylko z fundamentu wywiedziona była, w murze tylko samym stoi”. Kolejny opis zamku sporządzono 100 lat później w 1765 roku. Oto, co udokumentowano: „Wjeżdzjąc do zamku, brama, nad tą rezydencyą spustoszała. W dziedzińcu po prawej stronie wieża na skale bez przykrycia, w niej pokojów spustoszałych 4. Rezydencya quondam o 3 kondygnacyach spustoszała, same mury tylko stoją, częściowo poobalane. Stajnie i insze pomieszkania spustoszałe; studnia w skale wykuta, murami obalonemi zawalona”.

Niektóre ocalałe pomieszczenia renesansowego pałacu były wykorzystywane jeszcze do początku XIX wieku, jednak główna siedziba starosty znajdowała się we wzniesionym nieopodal zamku dworze. Zostało to udokumentowane w lustracji z 1789 roku (ostatnia z zachowanych), kiedy to opisano ruiny zamku oraz przylegający do niego dwór z folwarkiem: „Zamek na skale wystawiony spustoszały, połowa jego tylko murów, rozwaliny stoją: na drugiej połowie dach do reszty spada, przez co już pokoje pognieły. Rezydencya Starosty z izbami, spiżarnią, dobrze utrzymane, dachem gontowym pokryte. Folwark przystawiony do muru. Studnia bardzo głęboka w skale wykuta, nowo wyreparowana, dachem pokryta. Szpiklerz pod gontami z piętrem porządny; stodoła o 2 boiskach; browar pod gontami, z suszarnią, palarnią, izbą do roszczenia słodu, izbą dla pisarza i z szpiklerzem_”.

W 1792 roku dotychczasowy starosta rabsztyński, Kazimierz Mieszkowski zostaje prywatnym właścicielem ruin zamku. Kolejne lata do dalsza, szybko postępujące destrukcja dawnej warowni. Najpierw w 1830 roku zorganizowano tutaj fabrykę prochu (na bazie saletry odzyskiwanej z tynków i zaprawy wapiennej) na cele powstanie listopadowego. Potem, w połowie XIX wieku, rozpoczęto odzyskiwanie z zamkowych murów materiału budowlanego. Dzieła zniszczenia dopełnili poszukiwacze skarbów, którzy wysadzili w powietrze część jeszcze ocalałych pomieszczeń oraz wysoką wieżę zamku górnego.

Do naszych czasów zachowało się niewiele. Z zamku górnego jedynie fragmenty murów na wapiennej skale a z renesansowego: pałacu wieża bramna, mury magistralne i relikty ścian działowych.

Obecnie (wiosna 2003) w ruinach trwają częściowe prace zabezpieczające i rekonstrukcyjne.

Legendy

Legenda o zaklętych rycerzach z rabsztyńskiego zamku

Gminna wieść niesie, że pod ruinami zamku w Rabsztynie, głęboko pod ziemią, jest drugi, piękny zamek. W jednej z głównych komnat znajduje się dwoje skamieniałych dzieci: chłopiec i dziewczynka. Chłopczyk ma na palcu pierścień wysadzany brylantami, a dziewczynka zawieszony na szyi sznur pereł. W sąsiednich salach snem zaklętych śpią szeregi żelaznych rycerzy. Raz w roku budzą się z tego snu. Ma to miejsce w Niedzielę Palmową, gdy procesja wychodzi z najbliższego kościoła. Wówczas pierścień na palcu chłopca nieco się obraca. Otwierają się odrzwi sal zamkowych, zaklęci rycerze budzą się, odzyskują mowę i zasiadają do stołów uginających się od najwspanialszych potraw. Uczta trwa do północy. Po Niedzieli Palmowej znowu wszystko kamienieje. Tak powtarza się co roku, dopóki pierścień skamieniałego chłopca nie zsunie mu się z palca. Gdy to nastąpi rycerze zostaną uwolnieni z zaklęcia. Przebudzeni staną pod wodzą chłopca do boju z wrogami Polski. Pomogą im również przebudzone inne zaklęte wojska. Po zwycięstwie dziewczynka z perłami ofiaruje każdemu rycerzowi jedna perłę na pamiątkę wybawienia Ojczyzny.

Z zamkiem w Rabsztynie związane sa jeszcze 2 legendy. Pierwsza mówi o pięknej dziewicy imieniem Sobótka, która mieszkała wśród okolicznych skał. Gdy pewnego dnia w lesie obchodziła weselne gody ze swym narzeczonym echem, napadła na nich dzika horda zbójów. Sobótka pierwsza dobyła miecza i uderzyła na wroga. Razem z echem i swoimi rycerzami odparła atak. Dla uczczenia bohaterstwa Sobótki miejscowa ludność co roku rozpala w dzień św. Jana ogniska zwane sobótkami.

Druga legenda mówi że z okolicznych wsi uciekł niegdyś rój pszczół. Mieszkańcy wsi ruszyli za nimi i dotarli do resztek rabsztyńskiego zamku. Pszczoły obsiadły wierzchołek wzgórza, jednak nikt nie mógł się tam dostać ponieważ dostępu bronił czarodziejski kozioł z wielką brodą.

Plan Zamku

A. zamek górny (średniowieczny) B. pałac z XVIII wieku C. brama D. dziedziniec zamku dolnego

Rekonstrukcja